Konie, foki, inne zwierzętaKonie, foki, inne zwierzęta
Showing posts with label wieloryby. Show all posts
Showing posts with label wieloryby. Show all posts

Wednesday, February 4, 2009

Dobre wieści z zeszłego roku o wielorybach!!!!

JAPOŃCZYCY NIE ZABILI ANI JEDNEGO FINWALA

W tym roku japońscy wielorybnicy zabili "tylko" 551 płetwali karłowatych z 850 planowanych i ani jednego finwala (z planowanych 50). - Sabotaż aktywistów jest główną przyczyną naszego niepowodzenia w osiągnięciu celu - powiedział przedstawiciel japońskiej agencji rybołówstwa.
Wielotrotnie na początku roku dochodziło do starć między flotą wielorybniczą i jednostkami ekologów. Najaktywniejszy na tym polu był, uważany przez niektórych za współczesny statek piracki "Sea Shepherd" ("Morski Pasterz").

Najgłośniejszy incydent miał miejsce na początku marca, kiedy to żeglarze z "Sea Shepherd" obrzucili statek wielorybniczy śmierdzącymi substancjami. Ekolodzy twierdzili, że Japończycy otworzyli do nich ogień - pokazano m.in. film, na którym kapitan "Morskiego Pasterza" wyjmuje z kamizelki kuloodpornej szrapnel lub pocisk.


Nie tylko ekolodzy

Jak oznajmił przedstawiciel japońskiej agencji rybołówstwa, brak finwali w sieciach to nie tylko zasługa sabotażystów. - Nie tylko sabotaż jest za to odpowiedzialny. Po prostu niewiele finwali zostało dostrzeżonych - powiedział. To oświadczenie wydaje się potwierdzać obawy ekologów, którzy alarmują przed kurczeniem się populacji morskich gigantów. Oni mówią, że jedną z przyczyn mniejszych połowów jest ten, że nie widzieli wiele wielorybów. To dobry powód, dlaczego (Japończycy) nie powinni przeprowadzać śmiertelnych eksperymentów.
Junichi Sato, Greenpeace Japonia

- Oni mówią, że jedną z przyczyn mniejszych połowów jest ten, że nie widzieli wiele wielorybów. To dobry powód, dlaczego (Japończycy) nie powinni przeprowadzać śmiertelnych eksperymentów - powiedział Junichi Sato z japońskiego Greenpeace.

Choć komercyjne połowy zostały zakazane przez Międzynarodową Komisję Wielorybniczą w 1986 roku, to Japończycy omijają jej przepisy twierdząc, że zabijają wielkie morskie ssaki ze względów naukowych. Stąd taka forma wypowiedzi Sato.

Japoński Greenpeace wcale nie jest zadowolony z "porażki" wielorybników i twierdzi, że i tak udało im się upolować więcej zwierząt, niż przed trzema laty. Czy więc mamy do czynienia z sukcesem ekologicznych aktywistów, czy z porażką Japońskich wielorybników spowodowaną pustoszeniem oceanów - prawda, jak zwykle, leży gdzieś pośrodku.

Walka o wieloryby Green Peace

Green Peace fight against Japanese whaling fleet

Look at how Japanese kill the whale and how brave people fight against them...

Islandia zapoluje na wieloryby

RZĄD W TEN SPOSÓB CHCE WALCZYĆ Z KRYZYSEM

Zapaść ekonomiczna może mieć wpływ nie tylko na gospodarkę, ale również na środowisko naturalne. Islandia przedłużyła wielorybnikom pozwolenie na kontrowersyjne polowania o kolejne 5 lat.

To reakcja islandzkiego rządu na kryzys, który bardzo dotkliwie zaatakował ten kraj. Przedłużenie licencji ma utworzyć 300 nowych miejsc pracy. To sporo dla trzystutysięcznej Islandii. Wielorybnicze przetwory miałyby trafiać na do Japonii.

W wyniku protestów obrońców zwierząt, wiele krajów na świecie zakazało połowu wielorybów. Po niekontrolowanych polowaniach w XX wieku, ssaki te znalazły się na granicy wyginięcia.

ZOBACZ FILM

Ekolodzy w obronie wielorybów

WALKI NA OCEANIE SPOKOJNYM

Armatki wodne, petardy hukowe i race - tak japońscy rybacy odpierali atak ekologów na swój kuter. Ekolodzy niemal zbrojnie wystąpili przeciw połowom wielorybów. Połowy te - według obrońców przyrody - są barbarzyńskie i przyczyniają się do zagłady ssaków.
Japońscy rybacy twierdzą, że aktywiści z organizacji Sea Sheppard obrzucili ich butelkami z chemiczną substancją. Ekolodzy skarżą się z kolei, że tylko w ostatnich dniach dwóch z nich zostało rannych podczas starć.
Połów wielorybów na Pacyfiku od lat budzi kontrowersje. Według ekologów, Japonia od lat na terenie Oceanu Spokojnego poluje na wieloryby i przyczynia się do ich zagłady.

Japończycy tłumaczą to połowem w celach naukowych, który ma umożliwić rozwój badań nad tymi ssakami. Ekolodzy jednak odrzucają te tłumaczenia i mówią, że Japończycy w rzeczywistości sprzedają te ssaki na cele spożywcze.

ZOBACZ FILM


Załoga Esperanzy stała się świadkiem brutalnego polowania na płetwala karłowatego na terenie Morskiego rezerwatu Waleni przez japońską flotę wielorybniczą. UWAGA! Nagranie zawiera sceny drastyczne.